WRÓĆ

NAUCZYCIELE BEZ POWOŁANIA #2


Czyli o 99% naszej "ingeligencji", która pomyślała, że dwa miesiące wakacji i wszystkie ferie to przecież spoko opcja na życie. Szkoda, że nie wszyscy rozumieją powagę kwestii wychowania...

To chyba bardzo częsty problem każdej placówki i to nie tylko w naszym kraju. Idealna sytuacja to ta w której przede wszystkim państwo i świadomość społeczna pozwala na to, by rola nauczyciela była odpowiednio rozumiana. W Polsce to w ogóle nie działa.

Nauczycielem powinna być osoba tak kompetentna jak chirurg oraz osoba darzona podobnym szacunkiem. Sytuacja w Polsce pod tym względem jest bardzo daleka od ideału. Niestety, nasi nauczyciele zarabiają ŚMIESZNE pieniądze, mają ogromną i czasochłonną pracę do wykonania oraz opłakane przygotowanie do zawodu. No i nikłe wsparcie.

Nauczyciele bez powołania: Kim są?

W rezultacie za kształcenie młodych, inteligentnych, chłonnych wiedzy umysłów odpowiedzialne są często osoby przypadkowe, które nie mają pomysłu na swoją karierę, albo były zwykłymi nieudacznikami. To ludzie, którzy przez swoje ograniczone horyzonty dopatrzyły w szkółce fajny biz i ciepłą posadkę. To ludzie, którzy uwielbiają poczucie władzy i możliwość rozkazywania, często znęcania się nad innymi. To ludzie, którzy traktują przekazywanie wiedzy zbyt przedmiotowo. Nie wiele tutaj trzeba tłumaczyć, bo każdy zna takich nauczycieli. Czym się charakteryzują?

Nauczyciele bez powołania: 7 grzechów głównych

  1. - Oceny to dla nich świętość,
  2. - Nie przyjmują do wiadomości, że rzeczywistość może być inna niż w podręczniku,
  3. - Zawsze mają rację,
  4. - Są NUDNI,
  5. - Prowadzą zajęcia według sztywnych ram i zasad,
  6. - Chcą się piąć do góry w strukturach szkoły,
  7. - Ale nigdy nie rozwijają się tak, by być naprawdę pro uczniowskimi.

Nauczyciele bez powołania – w niektórych państwach gatunek wymarły

Sprawa ma się trochę inaczej na przykład w Finlandii, gdzie nauczyciele są elitarną, świetnie zarabiającą grupą zawodową do której dostać się jest przede wszystkim BARDZO TRUDNO. Czy nasza ekipa inteligentów z oświaty to elita? Czy trudno zostać nauczycielem? Nasi nauczyciele to przecież najczęściej niewypały, którym nie udało się zostać np. prawnikami, lekarzami, albo marzyła im się robótka w dyplomacji, ale pozostała jedynie znajomość języków obcych.

Łatwiej takie osobiste informacje wyczaić w mniejszych miejscowościach, w których możesz pogadać z rodzicami, którzy to byli niegdyś ławkowymi znajomymi z Twoim nauczycielem. Czy tam nauczycielem Twojego gówniaka. Należy zrozumieć, że kiedyś czasy były całkiem inne. Naszą inteligencję wytłuczono podczas wojny, w Katyniu itd. Wielu uciekło. Myślisz, że skąd te dupne Polonie? Wiesz w ogóle ile Polaków jest na świecie? Około 60 mln. W Polsce jest około 38 mln wszystkich ludzi. Myślisz, że reszta fruwa w powietrzu w okolicach trójkąta Bermudzkiego?

Uświadomie Cię: Jesteśmy lepszym pokoleniem

Dodatkowo, również lepsze pokolenie nauczycieli wchodzi do szkół. Jednak szkół ciągle zorganizowanych na starą, prehistoryczną modłę. Zaczynają się pojawiać ludzie, którzy chcą uczyć, lubią kontakt z młodymi osobami i cieszą się, że mogą być wzorem i autorytetem. Jednocześnie nie są naznaczeni autorytarnym piętnem oraz okropnymi czasami, które niegdyś kształtowały, a głównie wypaczały, sposób myślenia ludzi naszego narodu.

Nie miej tym drugim tego za złe. Taki był wtedy świat, który już teraz uległ zmianie, lecz nie każdy do tej zmiany potrafił się dostosować. Te doświadczenia ciągle są w nich. Prawda jest taka, że w każdej dziedzinie życia potrzebny jest raz od czasu świezy powiew nowości. Językowo - ta kwestia jest do załatwienia, bo kontakt do mnie znajdziecie na tej stronie. ;)

Do zaś!

To tyle! Jak zwykle kolejny post za dwa tygodnie. Warto wejść na mój YT, fanpage na FB oraz konto na Instagramie!

Pa!