WRÓĆ

Opieka językowa


Czyli korepetycje, które wyewoluowały i dostosowały się do wymagań UCZNIA! Dowiedz się jaki jest mój stosunek do nauczania i co robię ze swoimi podopiecznymi!

Dla jednych zabrzmi to jak Maryla Rodowicz w zespole Death Metalowym, a dla drugich okaże się sensowną odpowiedzią na zmieniające się czasy. Opieka językowa - brzmi trochę jak zajmowanie się starym człowieczkiem ze sztuczną szczeną. Ale jaka inna nazwa by pasowała? Trening językowy? Zbyt kołczingowo, a poza tym nie oddaje w pełni idei, która za tym wszystkim stoi. No właśnie. Wspomniałem Wam, że uczę języków według nowatorskiego podejścia. Dla kontrastu najpierw opiszę jak wygląda (a raczej nie wygląda) taka kwestia w szkole.

Nauczyciele mają swój plan i swoje wytyczne, które „muszą” zrealizować. Koniec końców zazwyczaj wcale im się to nie udaje, no bo przecież:
- zabrakło czasu,
- kotek miał grypę,
- przekwitam i mi odpiernicza,
- chciałam lub chciałem zostać kimś innym ale mi nie pykło, więc z braku laku Was "uczę".

I w tym tkwi problem. Uczeń ma, let's say, 45 minut dwa razy w tygodniu, żeby wyjaśnić coś z nauczycielem. Mało tego, klasy są zazwyczaj liczne jak pasażerowie na pontonach z Libii. Więc co Ci się uda wyjaśnić z nauczycielem? Jaki on może mieć dla Ciebie feedback? Jak może się zainteresować Tobą, Twoimi celami i tym jak sobie radzisz w życiu? Jak ma Ci pomagać? 

Dlatego w szkółce nie ma mowy o dostosowaniu nauki pod Twoje indywidualne potrzeby. Nie ma mowy o wspieraniu Cię w nauce poza zajęciami. Nie ma też mowy o wspieraniu chłonięcia wiedzy podczas codziennych czynności, które to właśnie prowadzą do efektywnej znajomości języków. Chyba, że macie farta jak Polska reprezentacja w losowaniach do Mistrzostw. Albo jak ja. Czyli jest szansa, że trafi się nauczyciel, który poświęci na Was swój wolny czas. Szansa.

 

WŁAŚNIE TĘ LUKĘ WYPEŁNIA OPIEKA JĘZYKOWA

 

Kluczem jest odpowiednie wypełnienie tego czasu między jednym spotkaniem, a drugim i stworzenie odpowiedniego pomostu. W szkole zorganizowane jest to nieodpowiednio. Trzy razy NIE! Just think about it.

Moja opieka językowa charakteryzuje się tym, że prowadzę coś w stylu korków, jednak jest to bardziej złożony i przemyślany proces. Jednocześnie są to spotkania luźne, pełne pozytywnego nastawienia i sporej dawki wiedzy. Kompletnie odchodzę od charakterystycznego dla polskiego szkolnictwa dystansu "nauczyciel - uczeń". Czy sposób w jaki uczą w tej śmiesznej instytucji edukacyjnej spełnia Wasze oczekiwania? Uczą was starzy nauczyciele, którzy nie nadążają za modą, nowymi technologiami, za Waszym stylem życia. Albo nauczyciele młodsi, którzy jednak są tłamszeni przez system edukacji lub są zbytnio przezeń "nakierowani". 

Głównym z filarów metodologii jaką lansuję jest chłonięcie języka w każdej możliwej chwili. Na pewno słyszałeś lub słyszałaś stwierdzenie: "Języka uczy się całe życie." To prawda. Naszego ojczystego języka również uczymy się do końca życia, jako że język ciągle ewoluuje, a po za tym zawiera ogrom informacji. Tak naprawdę słownictwo w danym języku nowożytnym to nieskończony zbiór, zgodzisz się ze mną? Powiem Ci teraz co z tego wynika:

 

NAJWAŻNIEJSZE W NAUCE SĄ MOMENTY, W KTÓRYCH NIE UCZESTNICZY NAUCZYCIEL

 

Zadbam o ten czas. Wyjaśnię Ci jak to robić, jak organizować się i jakie czynności należy wykonać, by zadbać o mały szczegół - język obcy w Twoim życiu. Pamiętaj, że każdorazowa styczność z językiem to nowe doświadczenia i kolejny krok w powiększaniu Twoich zdolności. 

Opieka językowa będzie więc czymś więcej niż przekazywaniem wiedzy i kontrolą. Szkoła lansuje model „styczność z językiem dwa razy” – bo na przykład tyle macie zajęć tygodniowo. To nie koniecznie musi być mało. Taki sposób jest zły, ponieważ uczymy się dwa razy, a pomiędzy tym nie ma nic. Pustka. Ewentualne zadanie domowe napisane na kolanie zaraz przed zajęciami. Ta pustka między zajęciami to regres.  

W tej kategorii nie da się stać w miejscu. Albo używasz języków i szlifujesz, albo ich nie używasz i rdzewieją. Nie ma opcji zakonserwowania. W jednym ze swoich materiałów video tłumaczę na jakiej zasadzie działa mózg podczas zdobywania nowych umiejętności i zdolności. To również bardzo ważne, by pojąć dlaczego jest tak, a nie inaczej.

To inny system niż korepetycje, znacznie lepszy. Naturalna i nieprzymuszona nauka, która skutkuje pozytywnymi emocjami, a w rezultacie dobrymi efektami to Twój i mój sposób na sukces. O tych i innych kwestiach dowiesz się też sporo z mojego kanału na YouTube. Mam też fanpage na Facebook oraz konto na Instagramie. Zapraszam!