WRÓĆ

PWOŚ #1: Ściągaj w szkole! WSTĘP


Tak, dokładnie! Sprawdź z czego wynika moje zdanie na ten temat.. I jako, że rok szkolny właśnie się rozpoczyna, to przygotuj się do niego jak najlepiej!

O kurczę, co ja brzydkiego mówię w ogóle. Jak to ściągać w szkole? JAK TO? Przecież trzeba się uczyć, mieć wiedzę, znać się, potrafić. W wielu domenach!

Bullshit.

W życiu masz tak naprawdę się rozmnażać i zapewniać byt potomstwu. Z punktu widzenia Matki Natury na resztę można położyć lagę. Czemu o tym mówię? Jedna, drobna kwestia do ogarnięcia w ludzkim żywocie, a w szkole nawet nie powiedzą Ci jak uprawiać seks, żeby było dobrze! Są bezużyteczni. Beng. I o tym kiedyś też opowiem. Albo pokaże, huehue.

Ale patrząc na tę kwestię już tak bardziej użytkowo, to w życiu musisz mieć pieniądze, by zapewnić potomstwu byt. Takie mamy czasy, że już nie wystarczy zaorać pole i postawić chatkę albo rozpalić ognisko w jaskini. I tutaj pojawia się pierwszy szkolny error 404. Czemu? Oni nikogo nie przygotowują do realnych zadań i nie działają z rynkiem pracy. No właśnie! System edukacji nie bada faktycznych potrzeb i nie odbiera sygnałów od pracodawców.

Po za tym jeszcze ważniejsza kwestia: na pieniądze albo można zapracować, albo je zdobyć. Dlatego ściągaj w szkole!

Tak, owszem. Jest różnica. Zdobyć pieniądze można na różne sposoby. Robienie czegoś z pasją, inwestowanie, życie z procentów itd.

Z kolei szkoła produkuje parobków i kładzie nacisk tylko na pierwszej opcji. Masz pracować. Słowo praca jest złe, pejoratywne. Praca to obowiązki, to coś nieprzyjemnego, to udręka, to przymus, to wyczerpanie, to tyranie i zapierdol. Praca to coś co chcesz, aby jak najprędzej się skończyło. I do tego masz być przystosowany. Dlatego do szkoły idziesz na około siedem lub osiem godzin, pięć razy w tygodniu. Zauważyłeś lub zauważyłaś, że standardowy tydzień pracy wygląda dokładnie tak samo?

Od najmłodszych lat jesteśmy przyzwyczajani do harówy.

W celu odpowiedniego przebiegu produkcji parobków szkoła działa według określonych zasad, których nie wolno łamać. Bezdyskusyjnie. To też pewien sposób wychowania, którego podstawy Ci wyjaśnię, abyś umiał to obejść. Najklarowniej widać tę kwestię na przykładzie ściągania, które jest surowo zabronione. A tak naprawdę jest spoko! Serio! Być może nie zawsze i wszędzie, ale na ogół warto ściągać i jest to całkiem normalne biorąc pod uwagę wszystko powyższe.

Jeżeli chcesz wyciągnąć ze swoich pierwszych 20 lat życia jak najwięcej to po prostu musisz ściągać. Polecam Ci więc przeczytanie kolejnych moich artykułów, które wejdą głębiej w tę kwestię. Już wiesz po przeczytaniu tego wstępu, że moje argumenty będą naprawdę mocne, dlatego zachęcam Cię do zerknięcia tutaj za dwa tygodnie po kolejny wpis!

Jestem też obecny na Facebook, na Instagramie oraz prowadzę kanał na YouTube. Warto zerknąć!

Czołem!