← Powrót do bloga

Nauka języka obcego przez słuchanie muzyki


Jedna z bardzo znanych metod nauki, która łączy przyjemne z pożytecznym. Nie popełnij jednak głupich błędów, aby cały proces przebiegał sprawnie oraz efektywnie.

Wolisz posłuchać zamiast czytać? Zapraszam do PODCASTU (Kliknij!)

Przez to co pozostało w naszej świadomości po latach spędzonych w szkole niestety nie rozumiemy pewnej kwestii. Każda godzina, każda minuta i każda sekunda naszego życia to nowe doświadczenia i nowa nauka jaką musimy wynieść, zanotować i przetrawić. Jednak, aby czerpać z tego co nas otacza trzeba najzwyczajniej w świecie mieć tego świadomość - to znaczy być obecnym. To znaczy również, że musimy rozumieć w jaki sposób zachodzą niektóre procesy w naszej głowie. Dlatego w tym artykule porozmawiamy o czerpaniu wiedzy z dźwięków. Opowiem Ci o muzyce…

 

Nauka języka obcego przez słuchanie muzyki
#1 KIEDY, GDZIE I CZEGO SŁUCHAMY?

 

Kiedy dojeżdżałem do szkoły lub na studia, albo samotnie szedłem na dworzec to nie wyobrażałęm sobie takiej podróży bez muzyki. Wydaje mi się, że jestem od niej uzależniony i często potrzebuję „odmuzyczniania się” z rańca. To świetny sposób na rozbujanie się i zafundowania sobie kopa jak po kawie – szczególnie gdy słuchasz czegoś dynamicznego tak jak ja.

Słuchanie muzyki towarzyszy nam też często podczas wykonywania sportów indywidualnych, sprzątaniu, gotowaniu. Przy na przykład joggingu w pełni rozumiem koncept i sam słucham tylko konkretnych kawałków. Podczas innych czynności jednak, żeby częściej zafundować sobie podcast zamiast muzyki. Słuchanie jak każda przyjemna rzecz, trzeba ją kontrolować. W przypadku muzyki uzależnienie takie nie jest zbyt opłakane w skutkach dla naszego zdrowia, ale jednak muzyka może stać się okropnym pożeraczem czasu!

Dlatego po pierwsze: działaj świadomie. Określ kiedy możesz pozwolić sobie na słuchanie czegokolwiek, ale nie przesadzaj z muzyką. Swój czas który spędzasz ze słuchawkami w uszach postaraj się sensownie rozdysponować – wykorzystuj go na słuchanie podcastów (np. moich, hehe) albo relaksuj się przy… No właśnie. Nie tylko przy swoich ulubionych piosenkach.

Warto postarać się posłuchać kilku wykonawców z Twojego wybranego obszaru językowego. Podejdź do tego na poważnie, poznaj kogoś nowego, nowe utwory, może nowy styl muzyczny. Miej otwartą głowę na zmiany i przede wszystkim – staraj się słuchać w języku obcym! Są też artyści którzy tworza w wielu językach na raz, a w tym atykule dowiesz się więcej o płycie popełnionej przez polsko-holenderską kolborację! Z kolei tutaj pisałem o makaronizmach i nowoczesnym podejściu do sztuki muzycznej, które sprawia, że bez języka angielskiego ANI RUSZ!

 

 

 

Nauka języka obcego przez słuchanie muzyki
#2 ZERKNIJ DO TEKSTU

 

 

 

Nauka języka obcego przez słuchanie muzyki wymaga od Ciebie oczywiście tekstu piosenki przed nosem tak, byś widział co jest śpiewane i nie wtłukł sobie do głowy tak zwanych „misheard lyrics” lub "wersji alternatywnych". Ja od takiej właśnie śmiesznej interpretacji znaczenia słowa śpiewanego rozpocząłem przygodę z zespołem Behemoth! (Yeah!) Cisnąłem bekę srogo z tych "tekstów", bo ewidentnie ktoś miał poczucie humoru. Anyway, sprawdź sobie o czym mówię tutaj! (klik!) Pośmiałem się, ale muzycznie ekipa Nergala zrobiła swoje i sprawiła, że sprawdziłem inne utwory już w odsłonie na poważnie. Aktualnie uważam, że ten zespół jest naszym polskim głównym towarem eksportowym, a warstwa liryczna i słownictwo to gratka dla każdego językowego freaka!

 

Jednak wracając do tematu normalnych piosenek: teksty są tak tworzone, by wpadało w ucho. O to chodzi w muzyce, zazwyczaj. Przewałkuj parę razy tekst, zaśpiewaj razem z wokalistą lub wokalistką, a potem już wracaj sobie do utworu kiedy chcesz - bez tekstu. Zwroty i słówka wkręcą Ci się w główkę i zyskasz językowo naprawdę dużo tak naprawdę jedynie się relaksując – i właśnie to sprawia, że nauka języka przez słuchanie muzyki jest lekka i efektywna.

 

Nauka języka obcego przez słuchanie muzyki
#3 ODWAGI: POCZUJ ABSTRAKCJĘ

 

Kiedy przywykliśmy, że coś jest ciężkie i trudne, a potem pojawia się gościu w smokingu z białym uśmiechem na mordzie i mówi, że przecież "HEJ, NIE, TO JE LUZIK-ARBUZK, PATRZ!" - to można faktycznie nabrać dystansu. Nauka przez słuchanie muzyki jest najczęściej wycieraniem sobie mordy przez leniuchów. Nie chce się im, więc wmawiają sobie, że robią coś pożytecznego słuchając muzyki - która uzależnia, tak nota bene.

Ta metoda jest pod pewnymi względami nieefektywna, a z drugiej strony jednak trochę jest efektywna o ile zrobi się to dobrze. Przede wszystkim może być efektywna, bo łączy przyjemne z pożytecznym. Niestety niektórym ludziom trudno to przyjąć do siebie. Ciężko uznać, że można uczyć się z przyjemnością, że to nie musi być katorga, że nie trzeba się wcale zmuszać. Trochę nabraliśmy tego przeświadczenia w szkole w której spędziliśmy lata, więc świetnie rozumiem, że pewnych opinii i przyzwyczajeń po prostu prawie nie da się zmienić.

 

Kurde, postaraj się i nie pukaj się teraz w czoło... Pewnie Cię zaskoczę - przyjmujemy informacje nawet podczas snu. Co Ty na to? Tak, nasz mózg rejestruje wszystko, cały czas. Ciągle coś zapamiętujemy, ciągle doświadczamy, ciągle się uczymy. Gdyby mózg miał nie reagować na dźwięki w nocy, to nigdy byśmy się nie obudzili przy pomocy alarmu. Budzi Cię budzik? To znaczy, że słyszysz podczas snu? Czyli Twój mózg rejestruje...?

Wow, teraz chyba spojrzysz inaczej na sen. Mam też nadzieję, że inaczej spojrzysz na muzykę, bo koniecznie musisz wyrobić sobie pewną świadomość, by móc korzystać z tego co nam się przytrafia i z tego, co dzieje się w okół… 

 

 

 

Nauka języka obcego przez słuchanie muzyki
#4 UWAŻAJ NA BŁĘDY

 

 

Uwielbiałem słuchać muzyki jadąc autobusem albo idąc przez miasto - to już wiesz. Dalej bardzo lubię to robić. To świetny sposób na wskoczenie na odpowiednie obroty i małą odskocznię od rzeczywistości, ponieważ łatwo jest wtedy marzyć. Od razu polecę Ci to, co ja robię: warto postarać się posłuchać kilku wykonawców z Twojego wybranego obszaru językowego. Jednak do tego trzeba podejść na poważnie i rozumieć z jakimi negatywami się to wiąże! I nie, nie chodzi tylko o zagapienie się i wlezienie pod rozpędzony autobus...

Utwory śpiewane to sztuka. Podobnie jak w kwestii książek – tak jak wspomniałem tutaj – zgodnie z myslą autora i przekazem jaki chce wykreować mogą zostać użyte słowa błędne, błędne struktury, błędy gramatyczne. W sztuce zasady gramatyki, pisowni czy tworzenia zdań nie zawsze mają miejsce. Świetnym przykładem jest język francuski. Artyści wypowiadają na końcu wyrazów „e”, które normalnie zawsze jest nieme! A to wszystko po to, by zachować rym lub rytm, gdyż ogromnie zależy im przecież na ilości sylab w wersie. Wychodzą z tego dziwne twory nie raz. Przerąbane, nie?

Właśnie to sprawia, że do nauki języka obcego przez muzykę podchodzić muszą ludzie, którzy w znacznym stopniu opanowali już język. Uważam, że jest to świetna metoda dla osób, które czują choć podstawową pewność siebie i będą w stanie zauważać to co powinno wzbudzać podejrzenia.

 

 

Nauka języka obcego przez słuchanie muzyki
#5 UWAŻAJ NA PIĘKNO

 

Została mi do omówienia najważniejsza i najistotniejsza kwestia związana z zagrożeniami! Chodzi o to, że mózg pojmuje muzykę, jako coś estetycznego. Coś, co ma się podobać, a nie nadawać komunikat. Wokal w piosenkach to tak jak kolejny instrument. Jeżeli jesteś leniem i nie skupisz się na przekazie to słuchanie muzyki w języku obcym nie wiele Ci da, gdyż w żaden sposób nie będziesz stymulować swojego mózgu, a do tego niczego nie zrozumiesz, nie powtórzysz, nic...

To właśnie dlatego na wakacjach za granicą nie masz problemu z tym, że w radio jest grane wiele piosenek w języku obcym którego nie rozumiesz. A jednak, gdy zacznie się zwykła rozmowa w radio, albo po prostu przyjdzie pora na informacje - to zaczyniesz się irytować i będziesz chcieć przełączyć kanał.

Cokolwiek by się nie działo i jakichkolwiek nie miałbyś lub nie miałabyś motywacji, to koniec końców i tak warto wiedzieć jakich słów słuchasz i co Twój ulubiony piosenkarz lub piosenkarka ma do przekazania. Dlatego śmiało poświęć parę minut na przeczytanie przekładu lub zapisanie kilku słówek, albo ich osobiste przetłumaczenie w internetowym translatorze. Takie słowa wpasują się idealnie w Twój zasób słownictwa – zapamiętasz je jak żadne inne! W sumie to można by o tym jeszcze sporo powiedzieć, ponieważ łączy się to bardzo mocno z językiem emocji. Ale to temat na inną okazję. 

 

Jeżeli spodobał Ci się mój wpis i widzisz w nim wartość to koniecznie:

zapisz się do newslettera (kliknij!), aby nie ominęła Cię niszowa wiedza i promocje,

- udostępnij wpis swoim znajomym, którzy uczą się języków obcych.

 

Serdeczności,
Stasica