← Powrót do bloga

Trening Językowy, Korepetycje, Zajęcia czy Opieka Językowa?


Lubię określenie "Opieka Językowa" - to takie korepetycje, które wyewoluowały i dostosowały się do wymagań UCZNIA! Tak, by podopiecznemu było lepiej. Dowiedz się jaki jest mój stosunek do nauczania i co robię ze swoimi uczniami..

Dla jednych trochę matczyne określenie "Opieka Językowa" zabrzmi conajmniej infantylnie, a dla drugich okaże się sensowną odpowiedzią na zmieniające się czasy. Trening językowy, korepetycje, zajęcia czy opieka językowa - jaka inna nazwa by pasowała? Może coaching językowy? To chyba faktycznie zbyt wiele, a poza tym nie oddaje w pełni idei, która stoi za słowem "opieka". No właśnie.

 

Trening Językowy, Korepetycje, Zajęcia czy Opieka Językowa? #1 Czym są moje zajęcia?

 

Tak jak już Ci wspomniałem: uczę języków według nowatorskiego podejścia. Co to oznacza? Po pierwsze, uważam, że to ogromnie ważne, aby świadczyć swoje usługi na najwyższym poziomie. Ale kto może ocenić co jest wysoką jakością, a co nie? Do wysokiej jakości się dąży i nigdy się jej nie osiąga, toteż przede wszystkim rozwój mój. Po to, bym stawał się lepszy i mógł doskonalić umiejętności innych.

Po drugie, personalizacja. Nie da się dostarczyć najlepszego produktu, jeżeli nie uszyjemy go na miarę naszego klienta. Dlatego te wszystkie uniwersalne materiały to rzecz, której u mnie się nie uświadczy. Podopiecznego należy poznać, wejść w jego buty, spojrzeć na świat przez jego pryzmat, a dopiero później, po wyciągnięciu wniosków, rozpocząć nauczanie.

Po trzecie, dobra zabawa. 

 

Trening Językowy, Korepetycje, Zajęcia czy Opieka Językowa? #2 A jak to wygląda w szkole?

 

Warto odnieść się do systemu edukacji, w końcu od prawie 10 lat naprawiam skutki tego zabawnego tworu. Zobacz, nauczyciele mają swój plan i swoje wytyczne, które „muszą” zrealizować. Koniec końców zazwyczaj wcale im się to nie udaje, no bo przecież:

  • "zabrakło mi czasu",
  • "kotek miał grypę",
  • "przekwitam i mi odpiernicza",
  • "chciałam lub chciałem zostać kimś innym ale mi nie pykło, więc z braku laku Was uczę".

I w tym tkwi problem. Uczeń ma, let's say, 45 minut dwa razy w tygodniu, żeby wyjaśnić coś z nauczycielem. Mało tego, klasy są zazwyczaj tak liczne jak pasażerowie podróżujący na pontonach z Libii. Błagam Cię, co Ci się niby uda wyjaśnić z nauczycielem? Jaki on może mieć dla Ciebie feedback? Jak może się zainteresować Tobą, Twoimi celami językowymi i tym jak sobie w ogóle radzisz w życiu? Jak ma Ci pomagać? Gdzie jego opieka wobec podopiecznego?

To dlatego w szkole nie ma mowy o dostosowaniu nauki pod Twoje indywidualne potrzeby. Nie ma mowy o efektywnym wspieraniu Cię w nauce poza zajęciami. Nie ma też mowy o chłonięciu wiedzy podczas codziennych czynności, które to właśnie prowadzą do efektywnej znajomości języków. Chyba, że macie szczęście jak Ojciec Rydzyk i dostajecie drogie samochody od bogatych bezdomnych, którzy przepadają między Radomiem i Sosnowcem jak w Trójkącie Bermudzkim.

Jeżeli macie takie szczęście to bardzo dobrze! Mnie się udało i przez chwilę miałem podobnego farta. Nie dostałem samochodu, ale za to w Liceum trafił się mi nauczyciel z pasją. Jeżeli Tobie, Twojemu dziecku, bratu, sąsiadce uda się do kogoś takiego dostać to warto się wtedy uśmiechnąć, spojrzeć w niebo i pokiwać wesoło głową. Wyjdzie tęcza, a ptaki ustawią się w napis: "You are lucky."

 

WŁAŚNIE TAKĄ EDUKACYJNĄ LUKĘ WYPEŁNIAM

 

Trening Językowy, Korepetycje, Zajęcia czy Opieka Językowa? #3 Co jest ważne?

 

Skoro czytacie tekst, to poza śmieszkowaniem wypadałoby dać Ci wartość. Bardzo lubię to robić i jeżeli zechcesz zakręcić się wokół mnie, mojego Bloga, Podcasta i moich Social Mediów to zobaczysz, że przeżyjesz sporo zaskoczeń. Polecam Ci zapisanie się do mojego Newslettera, żeby być na bieżąco oraz otrzymywać jeszcze lepszą wiedzę, darmowe materiały i promocje. A dzisiaj wyjawię Ci na co nalegam podczas tej mojej "opieki językowej".

Kluczem jest odpowiednie wypełnienie czasu między jednym spotkaniem, a drugim i stworzenie odpowiedniego pomostu. W szkole zorganizowane jest to nieodpowiednio. Moja opieka językowa to bardziej złożony i przemyślany proces. Oczywiście jest to również bardziej złożony i przemyślany proces niż 99% inny korepetycji dostępnych na rynku, które są jedynie przeniesieniem schematu szkolnego z miejsca publicznego do prywatnego zacisza.

Jednocześnie zajęcia ze mną to spotkania luźne, pełne pozytywnego nastawienia i sporej dawki wiedzy. Kompletnie odchodzę od charakterystycznego dla polskiego szkolnictwa dystansu "nauczyciel - uczeń". Czy sposób w jaki naucza się w tej ważnej instytucji edukacyjnej spełnia Twoje oczekiwania? Uczą Cię starzy nauczyciele, którzy nie nadążają za modą, nowymi technologiami, za Twoim stylem życia, Twoimi wymaganiami... Albo nauczyciele młodsi, którzy jednak są tłamszeni przez system edukacji lub są zbytnio przezeń "nakierowani". Wiadomo, nie warto się wychylać, skoro pieniążki dostaje się od kogoś tam z góry. Nie wolno fikać.

Jak to jest z płatnościami na moich zajęciach? To bardzo proste i chyba nie może być inaczej - Ty płacisz mi. Jesteś moim pracodawcą, więc robię tak, żeby było naprawdę dobrze.

 

Trening Językowy, Korepetycje, Zajęcia czy Opieka Językowa? #4 Co inaczej? 

 

Głównym z filarów metodologii jaką lansuję jest chłonięcie języka w każdej możliwej chwili. Na pewno słyszałeś lub słyszałaś stwierdzenie: "Języka uczy się całe życie." To prawda. Naszego ojczystego języka również uczymy się do końca życia. Język ciągle ewoluuje, a po za tym zawiera ogrom informacji. Tak naprawdę słownictwo w danym języku nowożytnym to nieskończony zbiór, zgodzisz się ze mną? Powiem Ci teraz co z tego wynika:

 

"NAJWAŻNIEJSZE W NAUCE SĄ MOMENTY, W KTÓRYCH NIE UCZESTNICZY NAUCZYCIEL"

 

Zadbam o ten czas. Wyjaśnię Ci jak to robić, jak organizować się i jakie czynności należy wykonać, by zadbać o mały-ważny szczegół - język obcy w Twoim życiu. Pamiętaj, że każdorazowa styczność z językiem to nowe doświadczenia i kolejny krok w powiększaniu Twoich zdolności. 

Opieka językowa będzie więc czymś więcej niż przekazywaniem wiedzy i kontrolą. Szkoła lansuje model „styczność z językiem dwa razy” – bo na przykład tyle masz zajęć tygodniowo. To nie koniecznie musi być mało. Taki sposób jest zły, ponieważ uczymy się dwa razy, a pomiędzy tym nie ma nic. Pustka. Ewentualne zadanie domowe napisane na kolanie zaraz przed zajęciami. Ta pustka między zajęciami to regres.

W tej kategorii nie da się stać w miejscu. Albo używasz języków i szlifujesz, albo ich nie używasz i rdzewieją. Nie ma opcji zakonserwowania. Bardzo chętnie wytłumaczę Ci na jakiej zasadzie działa mózg podczas zdobywania nowych umiejętności i zdolności. To również bardzo ważne, by pojąć dlaczego jest tak, a nie inaczej. Lubię neurolingwistykę i psychologię nauczania, a Ty polubisz świadomość procesów, jakie zachodzą w Twojej głowie. Wiesz, że jest tak, że dopóki o tych procesach nie wiesz, to nie działają?

Żartuję. Jest tak, ale nie zawsze. Dlatego możesz wrócić do wypełniania uniwersalnych ćwiczeń i liczyć na to, że masz szczęście i że Samir z Dubaju zostawi u Ciebie grafenowe Lamborghini...

... albo możesz wziąć życie w swoje ręce, zacząć działać konkretnie pod moim okiem i osiągać cele.

 

 Jeżeli spodobał Ci się mój wpis i widzisz w nim wartość to koniecznie:

zapisz się do newslettera (kliknij!), aby nie ominęła Cię niszowa wiedza i promocje,

- udostępnij wpis swoim znajomym, którzy uczą się języków obcych.

 

Serdeczności,
Stasica